Mój przepis, jak w 7 dni uszyć sukienkę - Šarlotes audumi

Mój przepis, jak w 7 dni zdobyć sukienkę

Sniedze Gaštola-Kalniņa

„Nie mam czasu szyć!” To słyszy się całkiem często. Zarówno od otoczenia, jak i od samej siebie.

Mamy możliwość wydawać nasze cenne godziny, tępo wpatrując się w telewizor, oglądając nieskończone filmy na TikToku, ale mamy też szansę stworzyć coś pięknego dla siebie lub bliskich. I, choćby nie wiem jak surowo i niesprawiedliwie to brzmiało,TO MY decydujemy, na co wydamy nasz cenny czas.

Tak więc JA, sama pani swojego czasu, w tym roku postanowiłam po prostu pozwolić sobie robić rzeczy, które mnie uszczęśliwiają.Czy potrafisz znaleźć chwilę dla siebie?

W tym artykule chcę podzielić się swoim sposobem na to, jak bez pośpiechu, w spokoju stworzyłam dla siebie piękną kreację. Może i Tobie się przyda!

Nie jestem żadną cudowną kobietą, jestem dokładnie taka sama jak większość z nas — pracuję co najmniej 8 godzin dziennie, gotuję i opiekuję się trojgiem dzieci oraz zwierzakami. Co chcę przez to powiedzieć — przy odrobinie wysiłku możemy MIEĆ możliwość być szczęśliwymi i znajdować czas na rzeczy, które nas uszczęśliwiają!

Zanim zabiorę się za szycie sukienki, mam już zaplanowaną większość posiłków na przyszły tydzień i wykonane większe prace porządkowe w domu.

1.DZIEŃ- SZUKANIE TKANINY

Mam to łatwo — model sukienki już wybrałam. Sukienka na ten tydzień to-SOFIJA.

Długo nie mogłam wybrać tkaniny — wśród moich faworytów były miękki len w jasnej lawendzie albo bawełniany popelin w jasnoniebieskie paski (z tym dałoby się ładnie pobawić i stworzyć ciekawy projekt).

Samo znalezienie tkaniny może stać się przygodą, która zajmie kilka dni. Aby naprawdę cieszyć się uszytym przez siebie ubraniem, nie należy przyspieszać żadnego etapu procesu i trzeba delektować się każdą chwilą.

W mojej wewnętrznej walce o wybór tkaniny wygrała moja konserwatywna strona i tak szyję z ciemnoniebieskiego bawełnianego popelinu.

2.DZIEŃ- DZIEŃ KLEJU

Wydrukowałam wykroj i zaczęło się klejenie.

Arkusze skleiłam mniej więcej w 20 minut, jeśli robisz to po raz pierwszy — licz około 40 minut.

Puste arkusze — dla artysty.

3.DZIEŃ- PRANIE I WYCIĘCIE WYKROJU

Wyprałam tkaninę w szybkim programie, a wykroj wycinałam, gdy gotowało się jedzenie. Wycięcie zajęło mi około 15 minut.

4. DZIEŃ PRASOWANIE I ODRYSOWYWANIE NA TKANINIE

Aby szybciej zwolnić stół obiadowy — na kolację podsmażyłam mrożone warzywa Hortex z filetem z kurczaka — szybko i zdrowo.

Wypraną tkaninę wyprasowałam. Po prasowaniu zabrałam się za przenoszenie wykroju na tkaninę. Tym razem zamiast kredy wybrałam białe pióro.

Czas poświęcony — 30 minut.

5.DZIEŃ- CIĘCIE I SZYCIE ZASZEWEK

Wycięłam wszystkie elementy dość szybko, więc zostało mi trochę czasu, żeby zszyć zaszewki i przeprasować wkład klejowy.  
Przygotowałam miejsce na jutrzejsze wielkie szycie. Deska do prasowania rozstawiona, nici nawleczone w maszynę.

6.DZIEŃ- WIELKIE SZYCIE

Wszystkie prace przygotowawcze są zakończone i zabieram się za wielkie szycie.
W sobotę mam więcej czasu. Tę sukienkę szyłam w całości na maszynie do szycia-BERNETTE SEW&GO 8, bo mój zaufany overlock jest w serwisie. Szyję na nici Amanda Arena i uniwersalnych igłach #80

 

1. Szwy na ramionach zszyte — szyję podwinięcie. Jeśli nie wiesz, jak szyć —tutaj jest dobry film.

2. Szyję szwy boczne i prasuję.

3. Zabieram się za przyszywanie falbany do sukienki.

4. Wykańczam szwy ściegiem overlockowym, używając stopki do ściegu overlockowego (sprawdź, czy Twoja maszyna do szycia ma taką w zestawie albo czy możesz ją kupić tutaj

Tak wyglądają szwy — moim zdaniem całkiem nieźle. Myślałam, że nie pogodzę się z nieobrobionymi overlockiem szwami, ale jestem mile zaskoczona, jak dobry jest efekt.

Przeszywam dolny brzeg spódnicy.

To dzień największych prac. Nie męczę się już bardziej i resztę zadań odkładam na niedzielę.

7.DZIEŃ- OSTATNIE SZLIFY

Lubię po szyciu jeszcze raz wyprać rzecz, żeby zobaczyć, czy nie wyszedł jakiś niteczek albo czy coś trzeba poprawić.

Wyprasowałam sukienkę, obcięłam zbędne nitki, przyszyłam guziczek i lepiej zabezpieczyłam podwinięcie.

 

No przecież trzeba udokumentować swoją radość z wykonanego dzieła. :)

Do kadru za wszelką cenę chciała się dostać Bella, nie udało się jej namówić, żeby została na swoim miejscu, nawet przysmakami. Tak więc we dwie dokumentujemy na zdjęciach kawałek naszego życia.

Oto więc mój przepis na to, jak w siedem dni uszyć sukienkę.

Niech droga do tworzenia pięknych kreacji będzie lekka!

Sniedze

Może masz jakieś sposoby, które pomagają znaleźć czas na szycie?

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.