Od hobby do marki: droga Lindy do Dejamoon i zrównoważonej mody - tkaniny Szarloty

Od hobby do marki: droga Lindy do Dejamoon i mody zrównoważonej

Sniedze Gaštola-Kalniņa

Poznajcie Lindę Jermacāne – kreatywny umysł i inspirującą osobowość stojącą za marką odzieży damskiej Dejamoon. W tym wywiadzie Linda dzieli się swoją fascynującą drogą w świecie szycia, opowiada o kluczowych wartościach, które kierują jej pracą, oraz o wyzwaniach, inspiracjach i planach na przyszłość.

 

Jako nasza klientka i kreatywna przedsiębiorczyni jest świetnym przykładem tego, jak hobby może przerodzić się w udany biznes i stworzyć coś naprawdę wyjątkowego.

1. Jak zaczęła się twoja przygoda ze światem szycia i co zainspirowało cię do zajęcia się tą sztuką?

Nieświadomie pierwsze kroki w świecie szycia stawiałam już w szkole podstawowej, uczęszczałam na kółko szycia w Cēsu bērnu un jauniešu centrā. Tak naprawdę nie pamiętam już, jaki był powód, ale najpewniej namówiła mnie jakaś szkolna koleżanka i na pewno też to, że w tamtych czasach w sklepach nie było tak dużo ubrań jak dziś, a każdy chce się stroić i nie zostawać w tyle za innymi. Po ukończeniu liceum moja przygoda z szyciem też się zatrzymała, ale muszę złożyć ogromne DZIĘKUJĘ nauczycielce szycia Mudītei z CBJC za fundamenty, które przekazuje swoim uczniom. Około dziesięć lat później, gdy czekałam na swoje pierwsze dziecko, zauważyłam, że w Cēsis są dostępne kursy ustawicznego kształcenia dla dorosłych z szycia, prowadzone przez projektantkę sukien ślubnych, urodzoną w Cēsis, Zane Zaharaova. Bez dłuższego zastanowienia zapisałam się z myślą, że będzie gdzie uciec w ciemne jesienne wieczory i będę mogła uszyć dla swojego maluszka jakiś kocyk, a dla siebie lnianą sukienkę, ale życie ułożyło się tak, że już od trzech lat jestem twórczynią i właścicielką marki odzieży damskiej DEJAMOON.

2. Jakie są główne wartości i zasady, które kierują twoją pracą nad Dejamoon?

1. Jakość
2. Indywidualność i ekspresja siebie
3. Zrównoważony rozwój

3. Jakie są twoje ulubione wybory tkanin i jak wpływają one na tworzenie twoich projektów?
Lubię różne tkaniny, wszystko zależy od pory roku. Latem bardzo lubię naturalne materiały - len, bawełnę, wiskozę, muślin. Jeśli kiedyś myślałam, że nigdy w życiu nic nie uszyję ani nie sprzedam z poliestru, to teraz satyna poliestrowa, z której szyjemy sukienki slip i spódnice, jest najlepiej sprzedającym się produktem marki Dejamoon. Ta tkanina to prawdziwe odkrycie!
Bardzo lubię też koronkę i tiul, bo dzięki tym materiałom ubrania mogą zyskać zupełnie inny charakter.
4. Jakie są główne trudności, z którymi mierzą się krawcowe, i jak je pokonujesz?
Gdy po uszyciu ubranie nie wygląda nawet w połowie tak, jak sobie to wyobrażałaś :) Zdarza się to dość często, bo rzadko który nowy produkt wychodzi za pierwszym razem. Mam jednak szczęście do bardzo utalentowanej konstruktorki, która szybko rozumie moje pomysły, ale czasem trzeba uszyć nawet pięć prototypów, zanim dojdziemy do idealnego rezultatu.

Bardzo nie lubię pruć i poprawiać ubrań, wtedy wolę uszyć od zera.
Moja mama wie, że nie można do mnie przychodzić z prośbą - wymień zepsuty zamek błyskawiczny :)
 5. Jaki jest twój najlepszy trik w szyciu?
Są dni, które po prostu nie są przeznaczone do szycia. Pogodziłam się z tym i już nie walczę, jeśli coś kompletnie nie wychodzi i prułam już 3x, odkładam wszystko na bok i idę do domu. Wracam następnego dnia ze świeżą głową i wszystko zaczyna działać jak trzeba. Uwierz mi, spróbuj!
        
6. Jakie są twoje plany i projekty na przyszłość w dziedzinie szycia oraz jakie nowe trendy obserwujesz w tej branży?
Będę kontynuować to, co zaczęłam, bo widzę, że jestem na właściwej drodze i paniom podoba się to, co tworzę. Bardziej chcę popracować nad tym, aby wszystkie ubrania, które szyję, jak najbardziej się ze sobą łączyły i aby moje klientki mogły stworzyć mini bazową garderobę.
Ludzie są zmęczeni jednolitym asortymentem z supermarketów, dlatego szukają czegoś wyjątkowego, z charakterem.
Dlatego będę kontynuować pracę nad przerabianymi koszulami, myślę, że to jeden z kierunków mody przyszłości. Sama bardzo lubię ten proces, bo każda przerobiona koszula jest wyjątkowa, nigdy nie minie cię na ulicy dokładnie taka sama, oczywiście może być w podobnym stylu, ale nigdy nie będzie 1:1 taka jak twoja.

Linda jest dowodem na to, że pasja i wytrwałość mogą prowadzić do wielkich sukcesów. Jej Dejamoon marka łączy jakość, indywidualność i zrównoważony rozwój, oferując kobietom wyjątkową i starannie zaprojektowaną odzież. Historia Lindy inspiruje nie tylko do marzeń, ale też do odważnego stawiania kroków w stronę swoich celów.
Życzę, aby Dejamoon nadal się rozwijało i inspirowało kobiety do tworzenia własnego, wyjątkowego stylu!
Sniedze
Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.