Wszystko zaczyna się od chęci — Beāte Siliņa, twórczyni Studio Vēl
Sniedze Gaštola-KalniņaUdostępnij
Nasi klienci są bardzo różni.
Każdy ma własną historię, własne tempo i własny powód, dla którego wybiera rzeczy tworzone ręcznie. Ktoś szuka spokoju, ktoś — odwagi, ktoś inny po prostu poczucia, że dana rzecz ma znaczenie. I właśnie w tych historiach ujawnia się to, co wspólne — potrzeba autentyczności.
Także studio vēl historia zaczyna się od pragnienia. Pragnienia stworzenia czegoś własnego, łącząc miłość do mody i natury, z dala od pośpiechu i masowej produkcji.

Tak powstała marka, której korzenie sięgają chwili wewnętrznego zatrzymania — czasu, kiedy Beāte Siliņa postanowiła zmienić kierunek i pozwolić kreatywności wrócić do jej naturalnego przepływu.
Jak powstało studio vēl – z jakiego uczucia, myśli lub potrzeby wyrosło?
Zawsze lubię zaczynać tę historię słowami – wszystko zaczęło się od pragnienia. Pragnienia stworzenia czegoś własnego, łącząc moją miłość do świata mody i natury. Właśnie dlatego markę nazwałam studio vēl, a pierwszą kolekcję toreb – „vēlmi”.

Z zawodu jestem grafičną projektantką i przez ostatnie dwa lata pracowałam w biurze w swojej branży. To było cenne doświadczenie, z którego wiele się nauczyłam, jednak długofalowo zbyt duża struktura i brak możliwości rozwijania własnych pomysłów doprowadziły mnie jako osobę kreatywną do całkowitego wypalenia, a nawet do walki z depresją.
Latem postanowiłam się zatrzymać i zrobić przerwę – taki wewnętrzny „restart”. Około miesiąc później pojawił się u mnie pomysł na studio vēl. Dlatego mogę śmiało powiedzieć – to dla mnie nie jest tylko biznes ani praca. To część mnie. Traktuję to jak moje pierwsze dziecko, w którego rozwój mogę zaangażować też moją mamę.
Dlaczego ważne jest dla Ciebie, że torby są w 100% szyte ręcznie? Co to zmienia w końcowym odczuciu?
Nigdy nie było moim celem zarobić milion. Po prostu chcę żyć, robiąc to, co naprawdę lubię i co daje mi satysfakcję. Rękodzieło oznacza dla mnie obecność w procesie – każdy egzemplarz powstaje indywidualnie, a nie na taśmie produkcyjnej.

Mam wrażenie, że klienci też to czują. Właśnie ten osobisty akcent często jest tym, dlaczego wybierają studio vēl.
Dlaczego wybrałaś właśnie bawełniany welur?
Welur jest teraz modną tkaniną, ale bardzo zależało mi na tym, żeby był też naturalny. Dlatego zdecydowaliśmy się na bawełniany welur.
To zasada, przy której będę trzymać się także w przyszłości – będziemy pracować wyłącznie z naturalnymi materiałami. Są nie tylko estetycznie piękniejsze, ale też bardziej zrównoważone. Nie chcę dodawać światu kolejnego poliestrowego produktu, który nie ma ani historii, ani długiego życia.

Jak wygląda Twój proces twórczy – od pomysłu do gotowej torby?
Obecnie mój proces twórczy to piękny chaos. Każdy dzień jest inny, a sam proces tworzenia dostosowuje się do popytu.
Wszystko zwykle zaczyna się w moim domu, gdzie przygotowuję materiały, tkaniny i detale. Proces kończy się w moim rodzinnym domu, gdzie torba jest doszywana do końca. Na tym etapie bardzo pomaga mi moja mama, która z zawodu jest krawcową. Ta współpraca sprawia, że studio vēl jest jeszcze bardziej osobiste.

Czy był jakiś moment, klient albo opinia, który sprawił, że zatrzymałaś się i pomyślałaś – tak, to ma sens?
Tak naprawdę nadal prawie każdego dnia jestem trochę w szoku z powodu wszystkiego, co się dzieje.
Ale bardzo wyraźnie pamiętam jeden poranek, kiedy siedząc przy komputerze i przechodząc przez zamówienia, po prostu zaczęłam płakać. Ze szczęścia i wdzięczności.
Za każdym razem, gdy dostaję serdeczną opinię, zatrzymuję się i próbuję naprawdę ją ogarnąć. To są te chwile, które przypominają – to wszystko ma sens.
Co doradziłabyś osobie, która chce żyć bardziej świadomie – mniej, ale lepiej?
Tak, produkty lokalnych producentów często są droższe, ale służą znacznie dłużej. Wspierając swoich, pomagamy temu, by pieniądze zostawały i krążyły w naszym własnym kraju. Twój zakup nie trafia już do kieszeni jakiegoś zagranicznego milionera, lecz daje pracę kreatywnej osobie tutaj, na Łotwie.

Na początku jest pomysł, potem tkanina, nici i cisza, w której powstaje forma. Każde przeszycie wymaga uwagi, cierpliwości i obecności — zupełnie jak rzeczy, które zostają z nami dłużej niż jeden sezon.
Studio Vēl nic nie powstaje w pośpiechu. Każda torba jest szyta z myślą o osobie, która będzie ją nosić, o historii, która z czasem do niej dołączy, i o rękach, które ją stworzyły. Szycie studio vēl to nie tylko proces techniczny — to rozmowa między materiałem a odczuciem.
I może właśnie dlatego te rzeczy znajdują swoich ludzi.
Bo wszystko, co zostało uszyte z pragnienia, trzyma razem nie tylko materiał — trzyma razem historię. 🌿